Przyczynek do etnografii spekulatywnej Pomorza Środkowego i Zachodniego
ŻYŹNIE JAKO LOKALNE ZAGĘSZCZENIA BYTU
Paweł Kleszczewski, Konik Studio, Copyright © 2026.
Abstrakt
Artykuł stanowi próbę opisu i rekonstrukcji zjawiska określanego jako „żyźnie” — kategorii obecnej w rozproszonych narracjach Pomorza Środkowego i Zachodniego, lokującej się poza klasycznymi strukturami wierzeń ludowych. W oparciu o materiały terenowe (zapisy relacyjne, narracje ajtiologiczne, praktyki artystyczne) autor proponuje ujęcie żyźni jako procesualnych zagęszczeń bytu, poprzedzających zarówno formy mitologiczne, jak i stabilizację przestrzeni. Tekst wykorzystuje metodologię etnografii spekulatywnej, traktując materiał nie tylko jako przedmiot analizy, lecz także jako pole jego współtworzenia.
Słowa kluczowe
2. Metodologia: etnografia spekulatywna
żyźnie, Pomorze, etnografia spekulatywna, lokalność, ontologia miejsca, folklor rekonstruowany, procesualność
1. Wprowadzenie
Pomorze — jako obszar o wielokrotnie przerywanej ciągłości kulturowej — stanowi szczególnie interesujące pole dla badań nad formami „niedomkniętymi” w obrębie wyobrażeń zbiorowych. W odróżnieniu od regionów o silnie zachowanej tradycji ludowej, obserwujemy tu raczej:
- fragmentaryczność przekazów,
- rozproszenie motywów,
- obecność kategorii nieustabilizowanych semantycznie.
Jedną z nich jest właśnie pojęcie „żyźni”, które nie pojawia się w klasycznych kompendiach folkloru, lecz daje się rekonstruować poprzez zapisy terenowe oraz współczesne praktyki narracyjne.
2. Metodologia: etnografia spekulatywna
Zastosowana metoda opiera się na przesunięciu klasycznej relacji badacz–materiał. Zamiast traktować narracje jako „dane”, przyjmuje się, że:
materiał etnograficzny jest współtworzony w akcie jego zapisu¹
W tym sensie artykuł operuje na pograniczu:
- dokumentacji,
- rekonstrukcji,
- oraz wytwarzania znaczeń.
3. Definicja robocza
Na potrzeby analizy przyjmuje się następujące ujęcie:
Żyźnie są lokalnymi zagęszczeniami bytu, które poprzedzają stabilizację formy, umożliwiając powstanie miejsca jako takiego.
Nie są więc:
- duchami,
- bóstwami,
- ani personifikacjami sił przyrody.
Stanowią raczej warunek możliwości ich zaistnienia.
4. Materiał terenowy
4.1. O tym, jak miejsce zaczyna być
Zapis ze Szczecina:
„miejsce nie jest puste, tylko nieprzytrzymane (…)
jak się zacznie żyrznić, to miejsce łapie się samo siebie”
Interpretacja: żyźnia jako mechanizm stabilizacji przestrzeni.
4.2. O Żyrzni, która nie chciała być nazwana
Koszalin:
„ona się tylko odjęła od nazwy”
Interpretacja: nazwa jako wtórny osad procesu, nie jego źródło.
4.3. O warstwowości
Stralsund:
„one chodzą po tym, co się nie zgadza”
Interpretacja: żyźnie działają w obszarach napięcia i niedopasowania.
5. Materiał ajtiologiczny
5.1. Zakola rzeki
„Aż raz zaczęło się przy brzegu żyźnić (…)
i odtąd już rzeka prosto iść nie umiała”
Żyźnia jako czynnik deformujący linearność.
5.2. Pole, którego nie można zaorać
„tu się żyźni, nie twoje”
Żyźnia jako siła wyłączająca przestrzeń z użytkowania.
6. Charakterystyka ontologiczna
Na podstawie analizy można wyróżnić następujące cechy:
- przedosobowość
- procesualność
- lokalność radykalna
- nielinearność czasowa
- opór wobec reprezentacji
Żyźnie nie „są” — one zachodzą.
7. Konteksty porównawcze
Choć możliwe są analogie do:
- genius loci
- numinosum (w sensie Rudolf Otto)
- czy archaicznych zasad kosmologicznych
żyźnie pozostają kategorią odrębną ze względu na:
- brak personalizacji
- brak systemowej mitologii
- ścisłe powiązanie z konkretnym miejscem
8. Żyźnie a praktyki współczesne
Współczesne działania artystyczne na Pomorzu wskazują na powrót do myślenia o miejscu jako procesie.
Żyźnie funkcjonują tu jako:
- narzędzie opisu doświadczenia przestrzeni
- mechanizm generowania narracji
- forma oporu wobec stabilnych znaczeń
9. Wnioski
Żyźnie nie należą ani do folkloru w klasycznym sensie, ani do filozofii ontologicznej.
Stanowią raczej:
przejściowy stan między doświadczeniem a jego utrwaleniem
Ich znaczenie polega nie na tym, czym są,
lecz na tym, że:
umożliwiają, by coś zaczęło być „tu”.
Abstract (English)
This paper explores the concept of “żyźnie” as pre-mythological, process-based phenomena emerging in fragmented local narratives of the Pomeranian region. Rather than treating them as entities, the study interprets them as localized condensations of being, enabling the stabilization of place and form. Using speculative ethnography, the article situates żyźnie between ontology, folklore, and contemporary artistic practice.
Bibliografia
- Oskar Kolberg, Lud. Jego zwyczaje…, Kraków 1865–1890
- Mircea Eliade, Sacrum i profanum, Warszawa 1999
- James Clifford, Kłopoty z kulturą, Warszawa 2000
- Wojciech Burszta, Antropologia kultury, Poznań 1998
Materiały archiwalne (wybór)
- Archiwum Terenowe Pomorza Zachodniego (AT-PZ), sygn. 17/Ż/23 — „Zapisy fragmentaryczne, Szczecin”
- Archiwum Nieciągłości Lokalnych (ANL), sygn. KOS/Ż-2 — „Relacje ustne, Koszalin”
- Zbiór Prywatny (ZP-K), „Notatki o miejscach nieutrzymanych”, 2024
Przypisy
- Zob. James Clifford, gdzie autor wskazuje na konstruktywny charakter praktyki etnograficznej.
- Por. Oskar Kolberg — choć brak odniesień do żyźni, obecna jest podobna struktura zapisu.
- Kategorie numinotyczne: Rudolf Otto.
Uwagi krytyczne do artykułu „Żyźnie jako lokalne zagęszczenia bytu”
(recenzja wydawnicza – tryb podwójnie anonimowy)
Recenzent A
Artykuł przedstawia niewątpliwie interesującą próbę opisu kategorii wymykającej się klasycznym narzędziom etnologii. Jednakże już na poziomie metodologicznym pojawia się zasadniczy problem: autor zdaje się zacierać granicę między materiałem a jego wytworzeniem.
Odwołanie do koncepcji James Clifford nie wydaje się wystarczające, aby uzasadnić tak daleko idącą ingerencję w status źródła. W efekcie czytelnik nie jest w stanie rozstrzygnąć, które elementy mają charakter dokumentacyjny, a które są projekcją interpretacyjną.
Najpoważniejsze wątpliwości budzi jednak sama kategoria „żyźni”. Autor twierdzi, że:
„żyźnie nie są bytami, lecz zagęszczeniami”
co w istocie czyni je nieuchwytnymi empirycznie. W takim ujęciu pojęcie to zaczyna funkcjonować bardziej jako narzędzie poetyckie niż analityczne.
Warto zauważyć, że w klasycznych opracowaniach (np. Oskar Kolberg) brak jakichkolwiek odniesień do podobnych kategorii, co każe postawić pytanie, czy mamy do czynienia z rekonstrukcją, czy raczej z kreacją wtórną.
Recenzent B
Tekst stanowi przykład interesującej, choć metodologicznie ryzykownej tendencji we współczesnej humanistyce, polegającej na przesuwaniu badań etnograficznych w stronę praktyk artystycznych.
Autor konsekwentnie unika jednoznacznej definicji „żyźni”, zastępując ją opisami o charakterze fenomenologicznym. Problem polega na tym, że:
brak definicji uniemożliwia falsyfikację
a tym samym wyłącza proponowaną kategorię z pola dyskursu naukowego.
Jednocześnie należy przyznać, że przytoczone materiały (zwłaszcza etiologiczne) wykazują wysoką spójność stylistyczną, co — paradoksalnie — może świadczyć nie o ich autentyczności, lecz o jednorodnym autorstwie.
Interesujący jest również brak odniesień do regionalnych badań pomorskich z lat 60.–80., co sugeruje selektywność doboru literatury.
Recenzent C (krótka opinia dodatkowa)
Artykuł operuje kategorią, która przypomina koncepcję „numinosum” Rudolf Otto, lecz pozbawioną wymiaru sakralnego. Autor nie podejmuje jednak próby systematycznego porównania, co osłabia potencjał teoretyczny tekstu.
Z drugiej strony, należy zauważyć, że:
proponowana kategoria dobrze opisuje doświadczenia przestrzeni, które nie znajdują odzwierciedlenia w tradycyjnej terminologii.
Odpowiedź autora na recenzje
Autor dziękuje recenzentom za wnikliwe uwagi i odnosi się do najważniejszych kwestii.
1. Status materiału
Zarzut „zacierania granicy” między materiałem a jego wytworzeniem jest zasadny — jednakże jest to działanie świadome i metodologicznie uzasadnione.
Jak wskazuje James Clifford, etnografia nie jest neutralnym zapisem rzeczywistości, lecz jej konstrukcją. W przypadku obszarów o przerwanej ciągłości kulturowej rekonstrukcja musi uwzględniać także brak jako formę danych.
2. Problem „nieuchwytności”
Żyźnie są trudne do uchwycenia, ponieważ dotyczą poziomu wcześniejszego niż stabilne kategorie kulturowe.
Nie oznacza to jednak, że są wyłącznie konstruktem. Przeciwnie:
ich „nieuchwytność” jest cechą opisywanego zjawiska, nie jego słabością
3. Brak odniesień historycznych
Nieobecność żyźni w klasycznych opracowaniach (np. Oskar Kolberg) nie musi świadczyć o ich nieistnieniu, lecz o:
- selektywności dawnych badań
- marginalności opisywanego zjawiska
- lub jego trudnej artykulacji językowej
Przeciwnie:
ich „nieuchwytność” jest cechą opisywanego zjawiska, nie jego słabością
4. Jednorodność stylistyczna materiału
Autor przyjmuje uwagę dotyczącą spójności stylistycznej, wskazując jednak, że:
jednolitość może wynikać z samej struktury opisywanego zjawiska, które „organizuje” narrację wokół siebie
5. Status artykułu
Autor proponuje traktować niniejszy tekst nie jako klasyczną rekonstrukcję, lecz jako:
eksperyment etnograficzny na granicy nauki i praktyki artystycznej
Konkluzja redakcyjna (symulowana)
Tekst wzbudził kontrowersje wśród recenzentów, jednak redakcja uznaje go za wartościowy wkład w rozwój metodologii badań nad lokalnością.
Zaleca się publikację po drobnych poprawkach, z zastrzeżeniem, że:
artykuł należy czytać jako propozycję badawczą, a nie zamkniętą teorię.

Crossing Over
Oil on canvas, 51×71×4.9 cm, 2024
MONOGRAFIA
Tytuł: „ŻYŹNIE. Studium zagęszczeń lokalnych na Pomorzu”
Paweł Kleszczewski, Katarzyna Zimnoch
Wstęp
- czym nie są żyźnie
- dlaczego Pomorze
- o metodzie „między badaniem a wywoływaniem”
Rozdział I — Miejsca nieutrzymane
(o tym, że przestrzeń nie jest dana, tylko musi się „złapać”)
fragment:
Miejsce nie poprzedza zdarzenia.
Miejsce jest jego skutkiem.Tam, gdzie nic się nie utrzymuje, nie ma jeszcze miejsca — jest tylko rozproszenie.
Żyźnie pojawiają się jako pierwsza forma oporu wobec tego rozproszenia.
Rozdział II — Żyrznienie
fragment:
Żyrznienie nie jest wydarzeniem.
Jest powtarzaniem bez przyczyny, które po czasie zaczyna wyglądać jak konieczność.
Nie można wskazać początku żyrznienia.
Można tylko zauważyć, że coś już nie chce przestać.
Rozdział III — Materiał terenowy
Podział:
- Szczecin
- Koszalin
- Stralsund
- „miejsca nieoznaczone”
AT-PZ/Ż/31/2024
Rozdział IV — Żyźnie a ciało
fragment:
Badani wielokrotnie wskazują, że żyźnie odczuwane są nie jako obraz, lecz jako napięcie.
Najczęściej lokalizowane:
- w dłoniach
- w karku
- w brzuchu
„jakby coś miało się wydarzyć, ale nie wiadomo co” — zapis terenowy, Szczecin
AT-PZ/Ż/32/2024
Rozdział V — Formy wtórne
(czyli Koszalina, Szczecinia itd.)
Nazwy nie odnoszą się do żyźni.
Są tym, co zostaje po ich ustabilizowaniu.
Rozdział VI — Zakłócenia
(kiedy żyźnie „się psują”)
- miejsca, które tracą spójność
- przestrzenie „za gładkie” (np. galerie handlowe jako brak żyźni)
- architektura, która nie chce się utrzymać
Rozdział VII — Praktyki wywoływania
- ustawianie obiektów „nie do końca”
- warstwowanie materiałów (szkło, pleksi)
- sytuacje niedopasowania
- powtarzanie bez funkcji
fragment:
Żyźni nie można stworzyć.
Można jedynie stworzyć warunki, w których coś zacznie się utrzymywać bez powodu.
Zakończenie
Żyźnie nie należą do przeszłości.
Są tym, co dzieje się zawsze wtedy, gdy coś zaczyna być bardziej niż powinno.
Aneks
- bajki ajtiologiczne
- zapisy terenowe
- mapy „niepewne”
- ARCHIWUM ZDJĘĆ
„Archiwum Żyźni. Dokumentacja fragmentaryczna (2019–2025)”





